9 October 2015

Jestem sobą. | Co u mnie


Czołem, wiara! Całuję dłoń twą i witam cię w kolejnym poście. Za dużo manier? Dobrze, poprawię się. Wnioskuję, że zapytacie co u mnie słychać. Nie powiem, żyję. Każdym włókienkiem mojej duszy wyczekuję weekendu. No cóż, miłośnik szkoły- to raczej nie o mnie, ale nie jest aż tak źle. Codziennie staczam walkę z przedmiotami szkolnymi, ciężkim plecakiem i woźnym w szkole. Coś czuję, że orłem z fizyki nie będę, ale za nim ogłoszę klęskę spróbuję choć trochę polubić ten przedmiot. Ale bez przesady. Trochę jednak męczy mnie wychodzenie z domu o 7:20, a wracanie 8 godzin później. Praktycznie nie mam czasu na zdjęcia, a co dopiero wymyślanie pomysłów na posty. To jest raczej moje piątkowe zajęcie, haha. Zrobiło się zimno, niedługo będzie coraz ciemniej i bęc! W kalendarze i dziurawe buty wkradnie się zima. Jednak pomimo złej pogody (na razie jest ładna), zimna ( nie jest tak źle) to lubię jesień. Uwielbiam rozgniatać kasztany na zakręcie. Bardzo możliwe się rozgniatam przyszłe głowy armii kasztanowej, ale ciii! To będzie moja i wasza tajemnica, dobrze? Jest nawet jedna rzecz, o której chciałabym się wam pochwalić. Moje opowiadanie (ze sprawdzania osiągnięć) trafia do gazetki szkolnej. Mój literacki debiut, śmiała się moja mama. Polonistce bardzo się podobał (jednak za wygląd i piękno (taa) kartki chciała mnie zamordować, ciii), a że jest opiekunem naszej gazetki zaproponowała mi to. Zgodziłam się. Teraz jeszcze zastanawiam co tu w nim jeszcze poprawić, aby nie wypaść najgorzej wśród młodzieży szkolnej. Jak pójdzie do druku to wam pokażę. W przyszły czwartek będzie także kawiarenka, na której uczniowie będą sprzedawać upieczone ciasta. Zgłosiłam się, bo postanowiłam pochwalić się swoimi umiejętnościami kulinarnymi (lub ich brakiem.) Trzymajcie kciuki, aby wyszło dobre i abym nie otruła całej szkoły. (tak po cichu liczę na was, pamiętajcie) Skończyłam.

Gimnazjum. Siedlisko osób o niezwykłym rozumowaniu lub jego braku. Zabawnych albo pseudo ,,życiowych". Dla jednych miejsce chwały i sławy u płci przeciwnej, dla innych miejsce, którego z wzajemnością nienawidzą. Doprawdy śmieszne. Jak ludzie mogą tam być dwulicowi. Jak mogą stroić słodkie minki wbijając nóż w plecy. Nie wiem czy mam płakać czy się śmiać.
Mimo to lubię swoją szkołę. Jednym z powodów dla których tak uważam, jest to, że zdarzają się tu czasem ludzie, z którymi można pogadać. Zawsze uważałam, że jakoś nie przejmuję się sprawami moich rówieśników, sięgam wyżej. Wolę rozmawiać z ludźmi dorosłymi, na ważne tematy. Nie wiem z czego to wynika. Ot, ludzka błahostka.
Jednak nie to jest tematem postu, za bardzo się rozpędziłam. Często mam tak, że widząc innych ludzi czuję się w jakimś stopniu gorsza, inna. Różnice są, ale niewielkie. Rzeczy, które uważałam za swoje zalety, tworzą się wadami. I jest w tym jakaś dziwna plątanina samoakceptacji i ignorancji. Powiedziałam w końcu dość. Wysunęłam wtedy wniosek: nie jestem od innych gorsza, jestem na swój sposób lepsza. Możecie mnie wziąć za samolubną osobę, ale nią nie jestem. Przynajmniej staram się nie być.

Nie mam ciuchów od projektantów, nie mażę się tapetą od najlepszych kosmetycznych marek, robię stumilowe kroki (jak chłopak, nie żartuję) i posiadam trylion piegów na mej fizjonomii. Nie przeczę. Ale jestem sobą. I siebie akceptuję. Nie staram się nikogo udawać. Może zjednam sobie tym przyjaciół. Ale na pewno nie pomoże mi w tym udawanie kogoś kim nie jestem. To byłoby po prostu śmieszne odstawiać tą szopkę tygodniami, miesiącami, a i tak zostałaby klapa na całej linii. Szkoda mi na to czasu. Zdążę książkę przez ten czas przeczytać.
Lecz czasem nadchodzi porażka mojej taktyki. Zdarza się, nie jestem cyborgiem. Każdy ma swoje słabe dni. Wtedy mszę doprowadzać siebie do porządku. Mówię sobie : ,,Bogna, ogarnij się"
I wiecie co? Pomaga to, nie zaprzeczę.
Mam nadzieję, że wyniesiecie coś z mojego twórczego monologu. Bądźcie sobą  nie zmieniajcie się. Lubię was, wiecie? No może tego jeszcze nie wiecie... Ale pamiętajcie o tym <3

18 comments:

  1. Ja nienawidzę gimnazjum.Koszmar.Toksyczna klasa.Na szczęście dla mnie to już ostatni rok w gim ;)
    royal-girll.blogspot.com

    ReplyDelete
  2. Bardzo podoba mi się Twoja wypowiedź dotycząca gimnazjum, bo to 100% rzeczywistość. Taka niby prawda otaczająca nas na każdym kroku, a wiele osób jej nie zauważa, tylko się w nią wtapia.
    Super, że wróciłaś Bonia!
    Pozdrawiam :)

    ReplyDelete
  3. Bardzo fajny post. A Twoje zdanie na temat gimnazjum ... cóż mam dokładnie takie samo,ale ja nie umiałabym tego tak ładnie ubrać w słowa :)

    http://zyjewmoimwlasnymswiecie.blogspot.com/

    ReplyDelete
  4. Niestety robi się coraz szybciej ciemno i zabraknie czasu na zdjęcia
    zapraszam
    mój blog |KLIK|

    ReplyDelete
  5. Świetne zdjęcia *.* Jesteś bardzo fotogieniczna :) A POST JEST ŚWIETNY *.* Za rok idę do gimnazjum i się boje :(
    Mój Blog [klik]

    ReplyDelete
  6. ja już przez "gimbazę" przeszłam, też nie jestem jakimś zwolennikiem szkoły, piona!
    zapraszam, mój blog

    ReplyDelete
  7. Dla mnie paradoksalnie gimnazjum było jednym z najlepszych okresów w życiu, zwłaszcza patrząc przez pryzmat okresu licealnego. Chociaż nie ukrywam, możliwe że ja trafiłem na lepsze otoczenie, jak i klasę /M

    ReplyDelete
  8. ''Gimnazjum. Siedlisko osób o niezwykłym rozumowaniu lub jego braku'' <--- jesteś świetna!
    Cała notka to sama prawda, bardzo mi się podoba +twoje spojrzenie na świat.
    nic dodać nic ująć!

    pozdrawiam ciepło i zaraz dodaję do obserwowanych :))
    http://olsza17.blogspot.com

    ReplyDelete
  9. Ten post tak kipi pozytywny energią, aż trzeba ją wysłać do świata, bo jest super ! Zgadzam się w 1000 % z Tobą - najlepiej być sobą, robić, to co się lubi i mieć zdanie innych za przeproszeniem - w dupie. :D Mnie też to bawi, że niektóre dziewczyny myślą, że "fejmy" polubią je, bo nałożą tonę tapety jak tamci. Tylko zobaczymy, kto za paręnaście lat będzie się śmiać, kiedy na ich teraz pięknych twarzach pojawią się zmarszczki, a moja pozostanie nieśmiertelnie młoda. ^-^
    http://world-by-ous.blogspot.com/ - Pozdrawiam serdecznie, super masz blog ! ♥

    ReplyDelete
  10. Bardzo fajny post :)
    Zapraszam do mnie : http://patuusia.blogspot.com/

    ReplyDelete
  11. świetny wygląd bloga i cudowny post! :)
    Mój Blog - klik!

    ReplyDelete
  12. Gimnazjum nie było najlepszym etapem w moim życiu, ale jak na razie liceum wcale nie jest lepsze...
    Śliczne zdjęcia!

    NOWY POST NA FABRYCE MIĘTY KLIK! :))

    ReplyDelete
  13. Świetny post Boniu ♥
    Obiecuję,że niedługo do Ciebie przyjadę i znów wyciągnę Cię na zdjęcia,hahah ! :3 A jak nie będzie Ci się chciało to Cię zmuszę ! :D
    Co do tematu postu.. Gimnazjum ma swoje gorsze,ale i też lepsze strony :)) Przyznam,że gorszą stroną jest to,że (np. w moim gimnazjum) praktycznie większość 2-3-cio klasistów nie mówi "Cześć!" na powitanie, ale jak widać to normalne ... Lepszą stroną w moim gimnazjum jest to,że dużo osób nie zachowuje się jakby byli już dorośli. Każdy się śmieje,żaruje, ogólnie jest spoko :D
    Do zobaczenia, czekam na następny post !! ♥

    ReplyDelete
  14. inspirujący blog, byłabym Ci wdzięczna za wejście do mie i przeczytanie ostatniego posta
    KLIK

    ReplyDelete
  15. Też męczy mnie te ciągłe wczesne wstawanie do szkoły...

    http://justdaaria.blogspot.com/

    ReplyDelete
  16. najwazniejsze jest być sobą! i to jest najpiekniejsze! ♥ nie zmieniaj tego jesli nie czujesz potrzeby ♥

    Nowy post! Cover piosenki Adele!
    http://alexwberry.blogspot.com

    ReplyDelete
  17. super post!
    http://blackmoonwalk.blogspot.com <------- zapraszam do mnie :)

    ReplyDelete
  18. Masz cudowny wygląd bloga, zakochałam się! :)
    Poszerzając horyzonty - Klik!

    ReplyDelete

Dziękuję za każdy komentarz.

Jeżeli blog ci się podoba, zaobserwuj ♥♥♥